FUNDUSZE UNIJNE  >>                     PORADY PRAWNE  >>                              FORUM BUDOWLANE  >>                            PRACA  >>                    DOM ZA GROSZE  >>  

 
 
 
RED.
 

My Naród kontra Tomasz Lis

Tomasz Lis jest dziennikarską megagwiazdą ale jest to gwiazdorstwo pośledniego gatunku. To nie człowiek, który zmaga się i próbuje diagnozować rzeczywistość lecz od lat tą rzeczywistością manipuluje. To raczej zadowolony z siebie jeden z przewodników stad polskich lemingów. Jego błyskotliwa kariera stanowi potwierdzenie tezy, że sam talent i pracowitość nie wystarczy-trzeba jeszcze płacić daninę salonowym przesądom i wielkościom.

Jego kolejne programy udowadniają grzech pierworodny Tomasza Lisa jakim jest chęć zaistnienia w bezpiecznej otulinie polskiej odmiany politycznej poprawności. Tomasz Lis, zarówno w swojej publicystyce jak i mocno przereklamowanych książkach, udowadnia że nie wyrósł i pewnie nigdy nie wyrośnie ze swoich zwidów i wyborów z początku lat 90-tych. Nie dajmy się oszukać. Tomaszowi Lisowi chodzi o coś więcej. Jego ambicja nie zna granic. Pamiętny sondaż sprzed kilku lat, który dawał mu szanse na prezydenturę gdzieś głęboko zakodował się w jego głowie. Prezydencką buławę pewnie trzyma w biurku i w samotności pisząc kolejne książki, jak twierdzi zupełnie niopłacalne, tą buławą wystukuje swoje wiekopomne przemyślenia. Ich wiekopomność jest niestety towarem nie pierwszej świeżości. Wpisuje się w długą listę mądrości wbijanej gawiedzi medialną pałką od blisko dwóch dekad. Tomasz Lis jest tylko kolejnym znakomicie się prezentującym przedstawicielem długiego szeregu autorytetów, które w imię reform i bożka zwanego modernizacją próbują wziąć za mordę anarchicznych i nieodpowiedzialnych Polaczków zdolnych do takich skandalicznych i samobójczych decyzji jak podwójne wybory w 2005 roku. Lisowi wydaje się, że jest oryginalny, niezależny ale tak naprawdę jest dobrze opakowanym i dlatego bezcennym trybikiem wielkiej manipulacji zapoczątkowanej przez Gazetę Wyborczą a kontynuowanej przez różne tefałeny i dzienniki. Ostatnio lisią norę tej tendencji pewne małżeństwo uwiło sobie w telewizji publicznej. Grymasy pani Hanny, cierpiącej niemiłosiernie przy relacjonowaniu pewnych niemiłych jej wydarzeń oraz twórcze podejście jej małżonka do pluralizmu i swobody opinii to kolejna odsłona medialnej wojny przeciwko polskiemu zaściankowi i ciemnogrodowi. Wojny wypowiedzianej przez Adama Michnika jeszcze w 1989 roku. Lisowi wydaje się, podobnie jak w polityce Donaldowi Tuskowi, że jest uznaną wielkością a w rzeczywistości obaj są pasem transmisyjnym salonów i elit III RP do mas. Skoro zawiodła Unia Wolności to na bezrybiu dobry i Tusk. Stąd słynne Tusku musisz, Tusku możesz. Skoro pisanina Żakowskiego, Paradowskiej oraz różnych Pacewiczów i Pałasińskich nie robi piorunującego wrażenia na czytelnikach, widzach i słuchaczach to na pierwszą linię wysyła się Tomasza Lisa, który dobrze wie jak daleko może się posunąć i po kim może się przejechać. Nasz bohater niewiele różni się od widowni swoich programów. Jest równie dobrze wytresowany. Jego atut stanowi tylko nowoczesna i dynamiczna forma a treści znamy od lat z kolejnych odsłon walki z polską reakcją.

Pusty śmiech człowieka ogarnia, kiedy ludzie pokroju Tomasza Lisa zaczynają wycierać sobie gębę słowem naród. Z naszymi przewodnikami stada jest już naprawdę źle. Muszą stosować mimikrę by przystosować do zmienionego otoczenia. Jeszcze niedawno język by sobie odgryźli zanim wypowiedzieliby to wyklęte przez elity słówko. Bełkotaliby raczej coś o społeczeństwie otwartym czy obywatelskim. Przypomina to praktyki komunistów kiedy znajdowali się w opałach i słówka towarzysze, socjalizm zamieniali na Polskę, rodaków, ba nawet bracia i siostry przechodziły przez gardła sowieckich aparatczyków. Tomasz Lis świetnie wpisuje się w tą logikę. Mówi naród a w domyśle ma jego światlejszą część pokroju Leszka Milera i Jerzego Urbana uparcie lansowanych w ramach lisiego pluralizmu. Niedługo może doczekamy się rehabilitacji takich herezji jak afirmacja polskiej historii, tradycji, polityki historycznej, interesu narodowego. Oczywiście w takiej formie na jaką przyzwoli, z konieczności, salon warszawski. Tomasz Lis będzie jednym z głównych interpretatorów tych staronowych pojęć a jego zadanie będzie polegało na takim zmanipulowaniu tych wartości by odwrócić ich sens. Od Jerzego Urbana naprawdę wiele można się nauczyć. To klasyk falsyfikowania i odwracania sensów. Może Tomasz Lis wybrałby się na wódkę do Jerzego Urbana? Z takiego twórczego spotkania mogą wykluć się wytyczne do linii programowej postępowych mediów na obecnym etapie. Jerzy Urban naprawdę potrafi zainspirować i wiadomym jest od lat, że żadnemu człowiekowi honoru ujmy nie przynosi takie spotkanie. Ktoś większy od Tomasza Lisa przetarł szlak. Tomasz Lis może spać spokojnie. Jego pozycja jest niezagrożona. Wyliniałe tygrysy z Gazety Wyborczej nie zagrożą jego pozycji. Takoż springerowscy modernizatorzy z Dziennika. Media elektroniczne też będą tylko cmokać. Nie mają wyjścia. Na pierwszą linię nadaje się tylko Lis. Reszta jest już tak zgrana, że robi tylko wrażenie na najlepiej wytresowanych lemingach. Konieczność dziejowa, na obecnym etapie walki o postęp jest taka. Tusk na odcinku politycznym ma bronić III RP a w mediach pierwsze skrzypce w tej obronie przypadają Tomaszowi Lisowi. Obrona jest o tyle ciekawa, że Lis podobnie jak kiedyś Aleksander Kwaśniewski w swojej książce wybiera przyszłość. Jest na tyle inteligentny, że przeszłości obronić się nie da. To stary i sprawdzony manewr wszystkich zwrotnicowych polityki i kultury.
 
copyright My Naród

Można oszukiwać ludzi jakiś czas, a niektórych ludzi cały czas, ale nie można oszukiwać cały czas Narodu.

Abraham Lincoln

Naród, który pragnie się wszystkim przypodobać, zasługuje na pogardę wszystkich.

Georg Christoph Lichtenberg 

Najpopularniejsze posty
  Che Guevara-morderca ikoną popkultury
  List ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego
  Franco- ostatni krzyżowiec
  Jak nie komunizm to kontrkultura
  Polski obóz koncentracyjny
 

Polecane strony
 

http://freeyourmind.salon24.pl/index.html

 

http://www.isakowicz.pl/

 

http://szeremietiew.com/

 

http://www.niezalezna.pl/

 

http://niepoprawni.pl/

  http://podziemiezbrojne.blox.pl/html
 

http://www.ivrp.pl/index.php

 

http://www.blog.media.pl/

 

http://portalstrzelecki.info/

 

http://www.pilsudski.org/

 

http://blogmedia24.pl/

 

http://maryla.salon24.pl/index.html