FUNDUSZE UNIJNE  >>                     PORADY PRAWNE  >>                              FORUM BUDOWLANE  >>                            PRACA  >>                    DOM ZA GROSZE  >>  

 
 
 
TOMASZ JAŚNIAK
 

Polski obóz koncentracyjny

W opinii słuchacza pewnego radia, Andrzeja Wajdę spotka prawdziwe uznanie dopiero wówczas gdy zrealizuje film o polskim obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej - golgocie polskich komunistów.

 W okresie PRL  Berezę chętnie określano mianem obozu koncentracyjnego. Nazwy takiej używa również profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Józef Buszko w swojej Historii Polski wydanej w 1986 roku.

 Propaganda komunistyczna uzasadniając prześladowania przeciwników politycznych  przywoływała przykład Berezy jako tak straszny i oczywisty, że nawet nie warto zadawać sobie trudu znalezienia odpowiedzi czym w istocie było więzienie w Berezie i jaka jest jego rzeczywista liczba ofiar.

Dawne miasto Bereza Kartuska, obecnie Bereza, leży na terenie południowo-zachodniej Białorusi i liczy 31 tyś mieszkańców. W lipcu 1934 roku, rozporządzeniem prezydenta Mościckiego utworzono tutaj obiekt o oficjalnej nazwie „ Miejsce Odosobnienia w Berezie Kartuskiej.

 U podstaw tej decyzji nie legły wywrotowe działania członków Komunistycznej Partii Polski, ale nacjonalistów ukraińskich, którzy 15. czerwca 1934 roku dokonali udanego zamachu na życie ówczesnego szefa MSW ministra B. Pierackiego. Przez cały okres istnienia Berezy, do 1939 i wkroczenia tam Armii Czerwonej działacze OUN ( Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów) stanowili najliczniejszą grupę ( w 1939 roku ponad połowę z 7 tys. więźniów).

 Choć wśród osadzonych znaleźli się pospolici kryminaliści to większość skazanych trafiła tam z powodów politycznych. Chodzi o komunistów z KPP, skrajnych narodowców ONR (Obozu Narodowo-Radykalnego) czy działaczy związanych ze Stronnictwem Ludowym i Polską Partią Socjalistyczną.

 Więzienie utworzono na bazie obiektów będących pozostałością rosyjskich koszar. Szosa Berestje - Kobruń rozdzielała je na dwie części. Obie otoczono wysokim drewnianym parkanem. Początkowo większość personelu stanowili młodzi absolwenci szkoły policyjnej.

 Brak przygotowania do takiej pracy stanowił bezpośredni powód trzech samobójstw wśród strażników MOBK. Kontakty między personelem a więźniami zależały od poglądów politycznych czy narodowości. Najlepsze relacje panowały między policjantami a narodowcami z ONR.

 Wśród funkcjonariuszy znalazły się również kobiety co podobno tak osłabiło rygor, że zmusiło komendanta do wymiany niemal połowy obsady więzienia. Zaraz po przybyciu do MOBK skazanych kierowano do komendanta, przeprowadzano rewizję, konfiskowano na czas pobytu większość przedmiotów osobistych. Po rejestracji wielokrotnie przetrzymywano w areszcie blokowym a później dopiero kierowano do sal aresztanckich. Sale były przepełnione i panował tam zaduch.

 Możliwość szybszego opuszczenia więzienia istniała tylko po podpisaniu tzw. deklaracji lojalności albo wyrażeniu zgody na penetrację środowiska w którym się działało. Inną drogą do wolności była zgoda MSW wydana na podstawie próśb rodziny czy współpracowników skazanego. Najcięższe kary przewidziane regulaminem wobec osadzonych to nagana i karcer. Za terroryzowanie komendanta groziło nawet rozstrzelanie jednak podobna sytuacja nigdy się nie zdarzyła. Początkowo osadzonych zmuszano do udziału w niedzielnych mszach. W późniejszym okresie nastąpił koniec tych praktyk.

 Więźniowie pracowali w godzinach od 6:30 do 11:30 a następnie od 13:30 do 16:30. Grupy, które nie pracowały wykonywały uciążliwą gimnastykę tzw. kaczy chód i skakanie żabką.

 Wyżywienie było niezwykle marne. Na śniadanie kawa lub żurek oraz dzienna racja chleba . Obiad: kasza, barszcz, kapuśniak, gulasz czy kartoflanka, w których rzadko udawało się znaleźć kawałek mięsa. Kolacja: kawa.

 Pierwszego komendanta oskarżonego o bicie więźniów zwolniono. Na jego miejsce trafił jednak człowiek, który nie stronił od szykan, często mało wymyślnych.

 W okresie III Rzeszy Niemcy zbudowali 12 tys. obozów przez, które przewinęło się 18 mln osób. 11 mln zginęło. W 1941 roku liczba uwięzionych w łagrach wynosiła ok 11 mln osób. Wg szacunkowych danych ponad połowa z nich zmarła.

 Po wrześniu 1939 roku do 2,5 tys. stalinowskich obozów trafiło ok 400 tys. Polaków. Blisko 250 tys. z nich straciło tam życie. Na osobisty rozkaz Stalina i Berii ok 15 tys. polskich oficerów, uwięzionych w obozach jenieckich, zostało zastrzelonych strzałem w tył głowy.

 Przez 5 lat udokumentowanej działalności Berezy Kartuskiej liczbę zgonów szacuje się na cztery. Są też inne dane, które mówią o siedemnastu a nawet dwudziestu przypadkach śmierci. Nawet cztery ofiary to oczywiście o cztery za wiele.

 Liczba ta jest jednak proporcjonalnie ok. dziewięć razy mniejsza od oficjalnej statystyki zgonów amerykańskiego więzienia o zaostrzonym rygorze na wyspie Alkatraz , które utworzono podobnie jak Berezę w 1934 roku. Ma się natomiast nijak do ilości ofiar jakiegokolwiek, nawet najmniejszego, obozu koncentracyjnego.

 W sprawie zabójców ministra Pierackiego, stanowiącej istotny powód utworzenia Berezy, odstąpiono od wydania najwyższego wymiaru kary by nie zadrażniać relacji narodowościowych II RP.

 
copyright My Naród

Jeżeli ktoś ma 18 lat i marzy o tym, żeby wyjechać i zostać żołnierzem amerykańskim, to dla mnie jest to sprzedawanie się. Tam gdzie są prochy twojego ojca, dziada, gdzie urosłeś, wychowałeś się, tam jest twoja Ojczyzna - mjr Arkadiusz Kups- współtwórca polskich jednostek specjalnych

Najpopularniejsze posty
  Che Guevara-morderca ikoną popkultury
  List ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego
  Franco- ostatni krzyżowiec
  Jak nie komunizm to kontrkultura
  Polski obóz koncentracyjny
 

Polecane strony
 

http://freeyourmind.salon24.pl/index.html

 

http://www.isakowicz.pl/

 

http://szeremietiew.com/

 

http://www.niezalezna.pl/

 

http://niepoprawni.pl/

  http://podziemiezbrojne.blox.pl/html
 

http://www.ivrp.pl/index.php

 

http://www.blog.media.pl/

 

http://portalstrzelecki.info/

 

http://www.pilsudski.org/

 

http://blogmedia24.pl/

 

http://maryla.salon24.pl/index.html