FUNDUSZE UNIJNE  >>                     PORADY PRAWNE  >>                              FORUM BUDOWLANE  >>                            PRACA  >>                    DOM ZA GROSZE  >>  

 
 
 
Cezary Wern
 

Wolność musi przyjść

Polacy mają w sobie instynkt wolności. Ten instynkt ma wartość i ja tę wartość cenię. W Polsce nie można rządzić terrorem-  JózefPiłsudski

Szczecin, stan wojenny, ulica Krzywoustego na wysokości dawnych delikatesów. Spokojne popołudnie. Gwarne tłumy po obu stronach jezdni przeczesywały wygłodniałym wzrokiem prawie puste wystawy sklepowe. Środkiem sunęła leniwie kolumna milicyjnych pojazdów. Nagle ktoś rzucił kamieniem. Ucichły głosy. Z zatrzymanych samochodów zwinnymi ruchami wysypali się uzbrojeni w pałki i tarcze funkcjonariusze ZOMO rzucając w kierunku zastygłych z przerażenia przechodniów.

 Jedna z grup biegła w naszą stronę. Intencje nie pozostawiały wątpliwości. Ludzie panicznie ruszyli do ucieczki. My w stronę bramy pobliskiej kamienicy. Dalej była studnia zamkniętego podwórka. Stąd, przez oficynę, można trafić na wyższe kondygnacje klatki schodowej. Kilkanaście zdyszanych, obcych sobie osób zatrzymało się na czwartym piętrze. Niestety, nie było wyjścia na dach.

Z parteru dobiegał stukot ciężkich milicyjnych butów. Pałka też może zabić albo porządnie pokiereszować zwłaszcza gdy w grę wchodzi tak zwana odpowiedzialność zbiorowa.

Kiedy narastała pewność, że nikogo nie ominie zakosztowanie milicyjnej pałki a może i coś gorszego niespodziewanie otwarły się drzwi pobliskiego mieszkania. Oni wbiegli na czwarte piętro lecz nie zastali tam nikogo. Tuż za drzwiami kilkanaście szybko bijących serc nie opuszczał strach. Wejdą czy nie? Odpowiedź przyniosły oddalające się kroki.

                                                    *          *           *
Wcześnie rano. Sławek szarpał mnie za rękaw. Wstawaj, SB. Nas było trzech. Kazali ustawić się pod ścianą z podniesionymi rękami.
Wiemy, że macie tu nielegalną bibliotekę. Gdzie książki?
Minęło kilka godzin poszukiwań. Bez rezultatów.

Proszę pana, prowadzę dzisiaj lekcje w ramach praktyki, muszę iść do szkoły

Adres?

Po chwili usłyszałem telefoniczną rozmowę z tamtejszym dyrektorem:nie przyjdzie, jest chory.
Pojechaliśmy na przesłuchanie. W głowie kołatały czarne myśli. Pewnie już po nas, nikt się nie dowie. Strach coraz bardziej pobudzał wyobraźnię.
Czekaliśmy w długim korytarzu. Przesłuchiwali kolejno. Trwało to kilka godzin.
Jacy wykładowcy odwiedzali mieszkanie?
Gdzie książki?
Nawet o temat pracy magisterskiej pytano.
Przesłuchanie prowadziło dwóch  funkcjonariuszy. Byli opanowani. Zeznanie zostało zaprotokołowane.
Większość czasu spędzam w czytelni nadrabiając zaległości. Nic nie wiem o wykładowcach.
Z zadawanych pytań nie wynikało, że SB posiada jakąś szczegółową wiedzę o środowisku akademickim.
Wypalałem papierosa jednego za drugim. Minęły najgorsze obawy. Najwyżej mogą nas wyrzucić z uczelni.
Koniec przesłuchania. Przede mną położono  zadrukowana kartkę z perspektywą zostania konfidentem.
Nie przydam się wam. Jestem marnym studentem. Jeszcze jedna próba perswazji. Nie rezygnowali, ale działali bez natarczywości.
W końcu dali spokój. Pozostał tylko protokół przesłuchania. Przypomniał mi fragment podziemnej instrukcji: Niczego nie podpisuj. Odmówiłem złożenia podpisu. Tłumaczono, że taka jest procedura i trzeba. Nie wierzyłem. Na pewno chodzi o kant. Łagodność zastąpiło nerwowe pokrzykiwanie, które  przerodziło się we wściekłość.
Jeszcze raz uważnie przeczytałem  zeznanie. Zgadzało się. Podpisałem. Byliśmy wolni.
 Po kilku dniach przed naszym mieszkaniem pojawił się podejrzany typ. Koledzy, organizujemy bunt w armii. Czy studenci zechcą się przyłączyć? My nic nie wiemy. Nie interesuje nas to. Cześć.
Po zakończeniu stanu wojennego podczas spotkania w lokalnej firmie z gabinetu szefa dobiegł  znajomy głos i padło nazwisko „C”. Nabrałem wielkiej ochoty wejść tam i zapytać: Panie kapitanie „C” o co wyście wtedy walczyli?

Jednak cofnąłem się i odszedłem. Pytanie, cóż ono mogło zmienić. Jakie to miało znaczenie? Sławek, zdolny i obiecujący został wyrzucony ze studiów. Jurka, ulubionego wykładowcę z którym pierwszy raz słuchaliśmy „Białą Lokomotywę”, usunięto z uczelni. Kilka lat temu zginął Krzysiek.

                                                  *            *            *

 Lechu był naszym bohaterem. Na jego przyjazd czekały tysiące mieszkańców Szczecina, ale Solidarność była inna niż kiedyś, władza również. Żadnego oporu, świadomości ryzyka. Dziwnie jakoś. Gdyby oni zechcieli wtedy nas wykończyć byłoby to łatwiejsze niż kiedykolwiek. Wydawało się, że ludziom brakowało tej iskry wiary i entuzjazmu jaki towarzyszył czasom pierwszej Solidarności. Po przemowie Lecha nieprzebrane mrowie słuchaczy ruszyło sprzed portu w stronę Bramy Portowej, przez ulicę Wojska Polskiego. Szedłem z nimi, bez przekonania. Wydawało się to zbyt łatwe aby mogło być prawdziwe.

Kiedy tłumy topniały  patrzyłem na nie z wysokości swojego mieszkania. Chodźcie z nami- rozbrzmiewał jednostajny okrzyk, ale z nami było coraz mniej i mniej aż pochód zniknął i już nigdy więcej nie widziałem w Szczecinie czegoś podobnego.

Pewnego dnia, na ulicy, ktoś z mikrofonem podszedł do mnie i zapytał: Czy kiedyś w wolnej Polsce należy zakazać PZPR dalszej działalności- nie- odpowiedziałem odchodząc i mieszając się z tłumem przechodniów.

  Maciej Zembaty śpiewał pieśń Leonarda Cohena pod tytułem „Partyzant”. Nie wiem ile razy powtarzałem każde słowo tekstu, ale wiem, że wolność wcale nie musi przyjść jeśli ktoś naprawdę nie chce być wolny.      
 
copyright My Naród

Mądry naród karze swoich głupców, głupi-mędrców
- Piotr Szreniawski

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej.
- Stefan Wyszyński
Najpopularniejsze posty
  Che Guevara-morderca ikoną popkultury
  List ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego
  Franco- ostatni krzyżowiec
  Jak nie komunizm to kontrkultura
  Polski obóz koncentracyjny
 

Polecane strony
 

http://freeyourmind.salon24.pl/index.html

 

http://www.isakowicz.pl/

 

http://szeremietiew.com/

 

http://www.niezalezna.pl/

 

http://niepoprawni.pl/

  http://podziemiezbrojne.blox.pl/html
 

http://www.ivrp.pl/index.php

 

http://www.blog.media.pl/

 

http://portalstrzelecki.info/

 

http://www.pilsudski.org/

 

http://blogmedia24.pl/

 

http://maryla.salon24.pl/index.html